3 uwagi do wpisu “Pierwszy raz jak sięga pamięć, od lutego znaczy

  1. Spodziewałem się pustek, a pociąg jest pełny. Już ze trzy czwarte miejsc było zajęte na wyjeździe z Gdyni.

  2. Jechałam ostatnio, niestety, z musu. Drugi raz w życiu. Też dużo osób było i, co ciekawe, nikt ani słowem nie pisnął, gdy jechałam bez maseczki. A pakiet higieniczny dalej mi się po plecaku pałęta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *