Druga z trzech zaplanowanych przeze mnie aktualizacji Della XPS 15 9550 to, jak zapowiadałem przy okazji wymiany kości RAM, nowy dysk.
Dość długo zastanawiałem się nad modelem, ostatecznie zdecydowałem się na dysk Adata XPG SX8200 Pro. Ryzyko o tyle, że jest to moja pierwsza styczność z dyskami SSD Adaty.
Prawdopodobnie mój wybór padłby na Samsunga 970 Evo Pro, ale testy donoszą, że model ten ma ogromny problem z przegrzewaniem się, zwłaszcza w laptopach, a doniesień tych jest tak wiele, że coś musi być niestety na rzeczy.

Parametry dysku (wg specyfikacji)

Pojemność: 1TB (właściwie 953GB)
Interfejs: PCI-E x4 Gen3 NVMe,
Szybkość odczytu: 3500MB/s,
Szybkość zapisu: 3000MB/s,
Odczyt Losowy: 390000 IOPS,
Zapis Losowy: 380000 IOPS,
TBW: 640TB.

Zaletą tu niewątpliwie są duże szybkości odczytu i zapisu, o praktycznym aspekcie za moment. Także nie można nie wspomnieć o bardzo niskiej cenie, 700zł za tej klasy SSD to naprawdę nie jest dużo.
Zawodem pewnym są wartości operacji losowych, 400 tysięcy IOPS w porównaniu z 500-550 osiągalnymi przez Samsunga to parametry tylko nieco powyżej przeciętnej.
Także TBW 640TB przy pojemności 1TB jest daną, która na kolana nie powala. Z drugiej strony mówimy o naprawdę tanim dysku, a parametry i tak klasują go w randze, że tak to ujmę, topowej, na stan roku 2019 w teście Benchmarkowym był to piąty dysk pod względem osiągów, a porównywalny z modelami kosztującymi nawet dwa razy tyle.

Jak to wygląda

Dyski NVMe, jeśli ktoś nie wie, są małe… Jak, nie wiem, pendrive, z tych mniejszych. Ważą tyle co piórko i przypominają bardziej kartę do jakiegoś chipu niż dysk.
Adata przyszła w wielkim kartonie, w którym był nieco mniejszy karton, w którym było małe pudełeczko, w którym była folia z dwiema częściami wielkości karty bankowej. Jeden element to dysk, drugi to radiator.
Od razu chciałbym wyjaśnić małą niepewność. Zwykło się mówić na wiatraczek procesora radiator, błędnie. Wiatraczek to wiatraczek, a radiator to radiator. Radiator to odpowiednio wyprofilowany przedmiot, który usprawnia krążenie powietrza, chłodząc to, do czego go przykleimy lub na czym nałożymy. Nie jest jednak w żadnym sensie elektryczny, nie ma wiatraczka, chłodzi wyłącznie kształtem zapewniającym przepływ powietrza.
Dokumentacja podaje, że radiator dla tego dysku jest elementem opcjonalnym i, jeśli nie zmieści się w gnieździe M.2, należy pozostawić dysk bez niego. U mnie w laptopie się jednak zmieścił.

Odczucia

Generalnie wydaje się, że dysk Adaty lepiej od fabrycznej Toshiby dogaduje się z procesorem. To oczywiście uproszczenie, ale znacznie mniej wysiłku kosztuje komputer zapis losowy, marudziłem przed momentem, że 400 tysięcy IOPS to nie jest dużo, ale poprzedni dysk miał IOPS tysięcy 250, więc jest to poprawa o ponad 50 procent.
Nie policzyłem niestety czasu wymaganego na instalację Windowsa 10 na poprzednim dysku, na tym jednak instalacja od momentu pierwszego restartu do ukazania się okna konfiguracji trwała 7 minut i 47 sekund, wliczając ponowne rozruchy, wkrótce zaktualizuję wpis o dane dotyczące Debiana, bo jeszcze go nie postawiłem.

Kilka danych

Najpierw będzie technicznie, a potem praktycznie.
Testy wykonane dla 16GB w 5 rundach programem Crystal Disk Mark wskazują:
Odczyt sekwencyjny: 3377.18MB/s
Zapis sekwencyjny: 2825.27MB/s
Odczyt losowy (blok 1MB): 1355.54MB/s
Zapis losowy (blok 1MB): 1273.36MB/s
Odczyt losowy (blok 4kB): 52.48MB/s
Zapis losowy (blok 4kB): 131.61MB/s
Wyniki są śliczne, zwłaszcza parametry odczytu. Co zaskakujące, dla bloków po 4kB odczyt okazał się mniejszy od zapisu, być może wynika to z czasu lokalizacji komórki.

Testy praktyczne

W testach tych kopiowałem między partycjami NTFS plik lub pliki zapełnione zupełnie losowymi bajtami. Poniżej wyniki.

Jeden plik, 25GB:
Prędkość średnia: 1017MB/s,
Czas kopiowania: 25,17s.

25 plików, 1GB każdy:
Prędkość średnia: 1039MB/s,
Czas kopiowania: 24,64s.

25000 plików, 1MB każdy
Uwaga! Rozmiar nieco mniejszy od powyższych, 25000MB to nie 25GB. 🙂
Prędkość średnia: 211MB/s,
Czas kopiowania: 118,48s.

Warto dodać, że w czasie wszystkich przeprowadzanych testów maksymalna temperatura wyniosła 49 stopni Celsjusza, a temperatura średnia to 43 stopnie Celsjusza, dane z programu Crystal Disk Info.

Podsumowanie

Adata XPG SX8200 Pro to z pewnością jeden z najlepszych dysków SSD na rynku, a przy tym o cenie, nie umiem inaczej tego nazwać, w segmencie śmiesznie niskiej. Konkurencyjny Samsung 970 Evo o tej samej pojemności kosztuje 300zł więcej, zaś warto tu wspomnieć, że w benchmarkach modele te idą łeb w łeb.
Nie będę tu listował zalet i wad, bo dysk mam zbyt krótko, by je podać. Na pewno jednak z zakupu na razie jestem bardzo zadowolony.
Warto jednak tu wspomnieć o bardzo ważnym, a przemilczanym w reklamach i opisach produktu kompromisie – kompromisie, który z resztą dotyczy i Samsungów, i Toshib, i Adat, i Corsairów. Obecnie nie posiadamy technologii umieszczania w sensownej cenie produkcyjnej 1-bitowych komórek w dyskach o pojemnościach liczonych w terabajtach. Używamy zatem 3 bitów na komórkę, technologia TLC. Żeby zaś usprawnić odczyt, zapełniamy te komórki tylko jednym bitem, by zachowywały się, jak dyski SLC. Dzięki temu możemy mówić o tak wielkich odczytach i zapisach, jak tutaj.
I wszystko działa ładnie, jak długo mamy do dyspozycji wolne komórki. Z czasem jednak danych zapisujemy więcej i więcej, a wolnych komórek zaczyna ubywać. Wciąż możemy przeprowadzać optymalizację dysku, jeśli jednak o tym zapomnimy, jakoś na poziomie jednej trzeciej zapelnienia, dysk zauważalnie zwolni.
Regularnie optymalizując go możemy ten proces odsunąć w czasie, ale mniej-więcej przy zapełnieniu 75-80 procent, już żadne optymalizacje cudów nie zdziałają i po prostu dysk będzie 3-4 razy wolniejszy. Dlatego ja sam unikam zapełniania dysku w tym zakresie, ostatnie 20-30 procent miejsca zachowując na dane bardzo tymczasowe.

8 uwag do wpisu “Dysk, drugi upgrade XPS-a

  1. Na to, czy to ma sens. 😀
    Tak serio, w wypadku większości komputerów zewnętrzny SSD nie będzie zbytnio się różnił od zewnętrznego SSD, bo porty nie pozwolą na uzyskanie prędkości SSD.
    Przykładowo złącza USB3 mają teoretyczną prędkość 5Gb/s (gigabitów, nie gigabajtów), co oznaczałoby ok. 750MB/s. Jednak praktycznie najszybsze urządzenia po USB3 mogą osiągać 300, może 400 MB/S.
    Typowy, lepszy dysk uzyska jakieś 150-200 MB/s. Oznacza to, że typowy dysk, który nie jest SSD, spokojnie w limitach się zmieści.
    Teraz skupmy się na SSD. Standardowo dyski SSD mają około 700-750 MB/s. Ale z tych 700-750 MB/s będziesz miała ok. 300MB/s. Oznacza to, że płacąc wielokrotnie więcej niż za zwykłego magnetyka, uzyskasz tylko odrobinę lepsze parametry. Więc, nie, nie opłaca się zakup SSD do USB 3.0.

    Inaczej sprawa się ma przy portach USB-C, które wyciągają do 40Gb/s, praktycznie ok. 4,5GB/s (4 i pół gigabajta na sekundę). Tu nie ma w ogóle tak szybkich dysków, by zająć możliwości.
    Niestety, niewiele komputerów wciąż posiada porty USB-C.

  2. Przyznam, że zacznę ci zadawać pytania, jak na maturze z angielskiego, będziesz miał ograniczoną liczbę słów. Ale dzięki.

  3. dawid, a teraz, o ile nie kopiuje się dużej ilości plików, jaki ma sens kupowanie dysku o tak kosmiczych prędkościach odczytu i zapisu? Przeskok z hdd na ssd był ogromny z racji na praktycznie zerowe opóźnienie w dostępie do danych i tak z 6 razy szybsze odczyty i zapisy, mówię tu o zwykłych pod sata. Ale czy serio dostaje jeszcze raz dostaje się ten ogromny przeskok przechodząc na dyski po M2 NVMe?
    Ja w laptopie mam o tyle śmieszną sytuację, że mam wpięty dysk po M2, ale to tylko wejście, bo interfejs dysku to zwykła sata.

  4. To zależy. U mnie aspektem głównym zmiany była nie prędkość, a pojemność i przekroczone TBW.
    Ale komputer przyspieszył, i to widać. Trudno pokazać to konkretnymi benchmarkami, ale działa lżej i nie jest to kwestia reinstalacji systemu, bo dla porównania postawiłem świeżynkę też na starym dysku. Jednak są to szybsze prędkości odczytu zwłaszcza.
    Nie jest to różnica tak diametralna, jak zmiana HDD na SSD, ale zauważalna zdecydowanie.

  5. @żywek To do mnie? Pamiętaj, że to był upgrade z jednego M.2 NVMe na drugi M.2 NVMe, więc nie przeskok z satki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *