Byłem święcie przekonany, że pewne rzeczy z naszego dzieciństwa już odeszły.
Tak sobie dzisiaj pomyślałem, że wykręcę pewien pamiętny numer z ciekawości, co się stanie, a stało się… No, to jeszcze działa! Wiedzieliście?

PS. Ale o ile ja dobrze pamiętam, wtedy to kosztowało jakoś koło 50 groszy za minutę, sposoby na szybkie marnowanie pieniędzy przez wnuki…

13 uwag do wpisu “Ja nie wierzę, to jeszcze działa

  1. Ja pamiętam, że jak sięwykręciło trzy siódemki, to mówiło dowidzenia i sięrozłączało, trochę creepy szczerze mówiąc.

  2. @tomecki
    Ja troszkę inaczej zapamiętałem Zegarynkę, ale nie wiem, czy to dlatego, że była inna, czy że źle już pamiętam.

  3. A no tak mi się coś zdawało, że jakby inaczej. Ale już nie pamiętam zbyt dobrze, jak to było.

  4. Co to za lektor na początku? Wie ktoś, kojarzęgo z różnych serwisów, chyba jakiśch filmów reklam, etc

  5. Strasznie bałem się zegarynki za szczyla, a to dlatego, że w tle było słychać jakieś dziwne dźwięki: krzyki, płacz dzieci, szczekanie psa czy inne. To dlatego, że ludzie z zegarynki mogli ze sobą gadać jak na konferencji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *