Ja lubię pocztówkę, i cafe belgę, oraz te wymienione przeze mnie glany – kolejny z serii nienormalnych projektów

Powinienem spać. Powinienem spać już od przynajmniej dwóch godzin. Ale czasem inspiracje są zbyt silne, a ze snu podrywa chęć zrobienia czegoś, a więc poddałem się i coś zrobiłem. A jakoś tak bywa, że nocne pomysły nigdy nie są normalne. I teraz wyszło, że "Mam ochotę być klikalny", a osoby niewidome "mają prawo do asystenta na podstawie wiersza polecenia"…

Rozmawialiśmy na konferencji wczoraj sobie z kilkoma osobami i tomecki opowiedział o ciekawym programie, łączącym zdania z wielu książek. Ale zaraz, zaraz, przecież my też mamy swoją bazę, prawda? No więc prezentuję wam napisany na kolanie "Eltenowy Generator Dziwnych Zdań".

Jak to działa? A no skrypt, bazując na grupach otwartych, publicznych, polskojęzycznych, pobiera od nas jakieś zdanie wyjściowe, a następnie dopasowuje do niego kolejne fragmenty zdań na podstawie wybranej ilości ostatnich wyrazów. I tak oto dzieje się zabawa, a kilka powstałych konceptów doprowadziło mnie przed chwilą niemal do łez – np. "wersja samsungowa. u nas pocztą przyjmuje i rozwód i pączki.".

Tak więc zapraszam do testowania tego nocnego dzieła, link pod wpisem.

Ja zaś wam już życzę dobrej nocy. I może teraz wreszcie uda się mi zasnąć. 🙂
PS. Podzielcie się waszymi ciekawymi efektami w komentarzach. 😀

https://elten.link/egdz

Brak wiadomości to dobra wiadomość, czyli wpis kompletnie bez sensu

Kiedy wciskam klawisz F10, słyszę "Nie ma nic nowego". Może jest to dla was żadna nowość, ale sprawdziłem przed chwilą, że baza danych podpowiada: ostatni raz taki komunikat miałem szansę usłyszeć w lutym 2020 roku. Dlaczego? Bo wielu z was zalewa mnie wiadomościami, wzmiankami, wpisami, a ja przyznaję bez bicia, daleki jestem od odpowiadania na wszystko. Przykładowo, jak pisałem na forum, mam zwyczaj ignorować wiadomości głosowe, o ile nie są od moich znajomych, albo wiadomości o tematach typu "Błąd", "Propozycja".
Co więc się takiego stało, że u mnie "Co nowego" zaświeciło pustkami? Nie nie, nic nadzwyczajnego. Po prostu oznaczyłem wszystko jako przeczytane. I aż mi teraz dziwnie.
Ale ale… W żadnym razie nie jest to zachętą, by mi spamu na nowo namnożyć, zdecydowanie nie! 😀
Ciekawostka: odkąd Elten powstał, wysłaliście do mnie 63743 wiadomości.
Skoro już o wiadomościach mowa, żeby ten wpis miał jakąkolwiek treść (bo od napisania go powstrzymać się po prostu nie umiem), w latach 2019-2020 udawało mi się prowadzić z częścią z was… no dobra, trójką z was… pisemną korespondencję. Przyznam, że bardzo mi tego brakuje. Niestety, tu plany krzyżuje pandemia. Maszynę brajlowską mam w Warszawie, a w stolicy bywam teraz tylko sporadycznie.
Zaś wiezienie Perkinsa metrem i pociągiem nie jest pożądaną przeze mnie weekendową zabawą. Więc niestety i ja, i wy musimy uzbroić się w cierpliwość. 🙁
Dobra, kończę ten wpis o niczym, bo nie wiem, co jeszcze mógłbym napisać. Dobranoc!

Odpowiadając na pytania

Dobry wieczór!
Mam taką fajną klawiaturkę bezprzewodową do telefonu. Wiele, oj wiele wpisów na niej powstawało, ale niestety obecnie została w Warszawie. Z jednej strony morzy mnie sen, z drugiej jednak mam chęci do napisania niniejszego wpisu, co ostatnio nie zdarza się tak często. Pozostawiony więc w tym konflikcie tragicznym, zdecydowałem się pisać. Najwyżej zasnę na biurku.

Powtarzając propozycję wiolinistki byłem chyba pierwszym z wielu, wielu blogujących, którzy nagle odkryli, że Q&A to dobry pomysł. W odpowiedzi na moje zapytanie o zapytania, daliście mi ich aż 36. Zastanawiałem się, czy nagrać wpis audio, czy też napisać; odpowiadać na wszystkie, czy wybrane. Ostatecznie zdecydowałem, że z racji na długość wpisu, jednak odzew będzie w tekście.
Pytania były różne, część się w swoim fragmencie lub całości powtarzała, inne miały charakter zdecydowanie prowokacyjny. Były też takie, na które odpowiedź planuję w innych, szerszych wpisach. Postanowiłem więc samodzielnie wybrać 25 tych subiektywnie najciekawszych i poniżej prezentuję wam na nie odpowiedzi.

1. Czy myślałeś o psie przewodniku? Papierek w grupie u nas w wątku pisankowym napisał, że niestety pies by za tobą nie nadążył, ciekawe czy to była by prawda. (balteam)

Tak, myślałem, ale dość krótko. Ja naprawdę szybko uczę się tras, co mi jakoś rekompensuje w poruszaniu się całkowitą i prawdopodobnie nieuleczalną odporność na wszystkie nawigacje GPS. W wielu wypadkach wystarczy mi raz/dwa przejść trasę z przewodnikiem, nawet bez jakiegoś przesadnego badania jej laską, by potrafić ją potem odtworzyć.
Lubię też to poczucie swobody i samodzielności, gdy gdzieś idę. Doceniam więc psa przewodnika, pokazywała mi jego umiejętności (często przydatne i praktycznie niezastąpione z laską) Daria Barszczyk jakiś czas temu, gdy bardzo ładnie poradził sobie nawet na stacji metra, ale to nie dla mnie.

2. Co było najcięższe w twoim usamodzielnianiu się? (gadaczka)

Najcięższe? Nie wiem. Było sporo ciężkich aspektów, ale wybrać ten jeden jedyny?
Chyba odkrycie, że widzący pracodawcy, konsultanci, nigdy nie potraktują niewidomego tak samo, jak widzącego. Zwłaszcza, kiedy przychodzi z przewodnikiem.

3. Jak tam Twoje Infinity? (Celtic1002)

Projekt niestety jest wstrzymany, co, nie ukrywam, dla mnie bardzo jest smutne. Wielokrotnie starałem się o jego wznowienie, ale gdy przebywam w Warszawie, okazuje się to praktycznie niemożliwe.
Żyję z nadzieją, pewnie naiwną, że za kilka lat będę mógł wrócić na stałe na Pomorze i go wznowić.

4. Co robiłeś o godzinie 11:23 w Niedzielę Wielkanocną, zamiast pisać Eltena? (Julitka)

O 11:23? Nie wiem. Całkiem możliwe, że pracowałem nad kodem pisanek, nie pamiętam. Z Rezurekcji wróciliśmy koło 07:30, śniadanie Wielkanocne było o 09:00. Tak, wydaje mi się, że mogłem wtedy pracować nad Eltenem właśnie.

5. Jaką lubisz kawę? (Julitka)

Ja ostatnio odkrywam swoje zamiłowanie do kawy. 🙂 Jaką najbardziej lubię? Chyba Latte w wykonaniu mojego taty, z jakimś dobrym, słodkim syropem. Ale to jedna z moich ulubionych, jeszcze kilka znajdę.
Natomiast kawa w ogóle mnie nie rozbudza. Potrafię wypić kawę i zasnąć. Piję ją dla smaku, dla zajęcia czymś się, gdy umysł pracuje przy programowaniu, ale nie dla rozbudzenia. Nauczyłem się tego jeszcze w liceum, gdy kawa była obowiązkiem przed wyjściem do szkoły.

6. Jakiej nie lubisz? (Julitka)

Nie wiem, bo lubię prawie każdą. Natomiast ja wolę kawy mniej tradycyjne, czyli jakieś Cappuccino, Latte. Samo Espresso czy Ristretto? No, od biedy może być, ale zdecydowanie do moich preferencji nie należy.

7. Jak chciałbyś powitać rok 2030? (Julitka)

Tak realnie, czy naprawdę marząc? No, jak mogę pomarzyć, to właśnie przeprowadzając jakąś próbę Infinity albo lot rekreacyjny.
Wielokrotnie żartowaliśmy sobie, że odpalimy na Sylwester największy fajerwerk w Polsce, ale jakoś nigdy nie doszło to do skutku.

8. Czy jesteś smutny? (Monia01)

Tu czytelnicy bloga zasługują na pewne wyjaśnienie. Kiedy pierwszy raz spotkaliśmy się z Monią… Nie nie, to był chyba drugi raz. No więc kiedy drugi raz spotkaliśmy się z Monią, nie umiałem rozczytać emocji w jej głosie i ciągle wydawało mi się, że coś ją martwi, stąd me, dość częste pytanie, czy jest smutna. I teraz, no widzicie efekty, taka zemsta. 😛
Nie, Moniu, nie jestem smutny, ale za to zdecydowanie śpiący! 😀

9. Jaki film ostatnio obejrzałeś i jakie on wywarł w Tobie uczucia? (Monia01)

Ja tak rzadko oglądam filmy… 🙁 Naprawdę, to nie to, że nie lubię, ale czasu mam dość mało, a po stokroć wolę literaturę. Tak więc całkiem możliwe, że ostatnim oglądanym przeze mnie filmem była, nie po raz pierwszy w życiu, "Mamma Mia", a było to w grudniu. Jeśli tak, to uczucia były raczej z kategorii nazwanej "śmiech".

10. Jaka była najlepsza gorąca czekolada, jaką piłeś i gdzie to było? (Monia01)

Uwielbiam gorącą czekoladę! Po prostu uwielbiam!
Kiedyś była bardzo dobra pijalnia czekolad w Sopocie, kilka razy z rodziną tam byliśmy. Dobrze wspominam też pierwszy rok studiów. Wracałem wtedy zwykle pociągiem, który do Gdyni przyjeżdżał o 23:00. Kupowaliśmy wtedy z tatą najprostszą gorącą czekoladę na dworcu w Gdyni Głównej, ale po tej podróży zdecydowanie było to to, czego mi trzeba.
Tak więc choć nie umiem wyznaczyć tej najlepszej, pierwsze skojarzenia dotyczą dwóch powyższych.
Pamiętam też to uczucie, gdy pierwszy raz zrobiłem własną gorącą czekoladę.

11. Jakiej decyzji związanej z Eltenem żałujesz najbardziej? (Monia01)

Sporo ich, ale chyba najbardziej przedwczesnej promocji. Jedno z praw Murphy’ego mówi, iż "Doświadczenie zdobywa się zaraz po tym, gdy akurat było potrzebne". Wiele osób wtedy tu przyszło, zraziło się licznymi błędami i już nigdy nie wróciło. Może gdybym Eltena rozpromował rok, dwa później, dziś byłoby tu znacznie, znacznie więcej twarzy.

12. Gdzie siebie widzisz za 10 lat? (snajper22)

Ponoć o takich marzeniach nigdy nie można mówić na głos, bo się nie spełnią. 😀 Ale na pewno chciałbym mieć dom gdzieś nad morzem, w sensie nie na samej plaży, ale niedaleko. I chciałbym mieć satysfakcjonującą pracę. Czyli chyba to, czego wszyscy pragniemy.

13. Gdyby zabrano Ci możliwość jedzenia jajecznicy, gdyby znikła z powierzchni Ziemi, to czym byś ją zastąpił? (Julitka)

Nie da się zastąpić jajecznicy! To najwspanialsza potrawa wymyślona przez ludzkość!
Wszystkie frykasy niczym są przy dobrej jajecznicy, takiej, jaką robi mój tata w niedzielę na śniadanie!

14. Czy dalej mieszkacie z Julitką razem? (lwica)

Myśmy wynajmowali to mieszkanko z racji studiów, teraz zaś studia przeniosły się do Internetu. Tak, dalej je wynajmujemy, ale w Warszawie przynajmniej ja jestem dużo rzadziej, niż wcześniej, choć bywam tam i by odetchnąć troszkę, i by zadbać o to miejsce nieco.

15. I może) coś o zwierzakach? (lwica)

No cóż, mamy teraz w domu kota i papugę. Kot jak kot, łazi sobie gdzie chce, miałczy tylko jak chce jeść, a głaskać się daje tylko, gdy ma nastrój do tego. Taki mały dyktator.
Saphira (papuga) jest bardzo, bardzo towarzyska, muszę chyba znowu z nią zrobić wpis, bo dawno nie było. Nikt nie wie czemu, ale ze wszystkich domowników polubiła mnie właśnie najbardziej i często muszę stosować naprawdę trudne wykręty, gdy chcę wyjść, by nie poleciała za mną. Sprawa o tyle zastanawiająca, że mnie tu często nie ma przecież całymi tygodniami!

16. Co porabiasz poza Eltenem? (wiolinistka)

Teraz, to znaczy od kilku dni, priorytetem jest zakładana Fundacja i wiążę z nią dość duże nadzieje, na ile realne, czas pokaże. Serwisuję też komputery i obsługuję pod kątem informatycznym kilka firm, czy to poprzez naprawy, czy pisanie dedykowanego oprogramowania. Mam jednak nadzieję, że to akurat zajęcie będzie raczej etapem przejściowym i uda mi się zrealizować choć część marzeń co do mojej, o jak to ambitnie brzmi, "kariery". 😀

17. Co najbardziej lubisz w ludziach, a czego nie cierpisz? (wiolinistka)

Pandemia wiele zmieniła, a ja licznych znajomych nie widziałem rok albo dłużej. Rada Starszych Eltena jest tu wyjątkiem z racji właśnie na Fundację przede wszystkim. Jest jednak wielu innych ludzi, którym winienem jestem przysłowiową kawę pewnie już z takimi odsetkami, że powinienem chyba do niej domówić dwa torty.
Ostatnio doceniam bardzo lojalność, ale w tym zdecydowanie dobrym aspekcie. Lojalność wobec przyjaciół, współpracowników, pracodawcy, idei. Jakoś tak ostatnio wielu ludzi staje się chorągiewkami: z poglądami, przekonaniami, uczuciami.
A co mnie najbardziej drażni? Nieszczerość, obłuda.

18. Spotykasz złotą rybkę, jakie będą trzy życzenia? (wiolinistka)

Ale ja nie wiem, jakie zasady tych życzeń. No bo z jednej strony można prosić o pokój na świecie czy coś, albo na przykład o zresetowanie licznika. Ale rozumiem, że życzenia mają być bardzo egoistyczne i ściśle trzy? Dobra.
Po pierwsze, to ja chciałbym, żeby Fundacja jakoś zdobywała pieniądze, by mogliśmy utrzymywać Eltena, zatrudnić kilku programistów do pomocy, prowadzić fajne inicjatywy i tak dalej.
Po drugie, poprosiłbym o to, by możliwe było wznowienie projektu Infinity.
Po trzecie, wymarzony dom w wymarzonym miejscu, koniecznie z ogródkiem!

19. Za jaką cenę zjadłbyś grzyby? (Julitka)

Nie cierpię grzybów! Wiadomo, są rzeczy, których się jeść nie lubi, ale się je zje. Ja grzybów nie tknę, nie mogę, jak czuję ich zapach, od razu mnie odrzuca nawet od jajecznicy, a to ogromny wyczyn.
Ale pewnie jest jakaś cena, która by mnie przekonała do tak heroicznego poświęcenia. No, na przykład realizacja któregoś z powyższych trzech życzeń mogłaby być dobrą kartą przetargową.

20. Jaki był pierwszy napisany przez ciebie program? (alissa)

Mój pierwszy program, nie licząc stron Internetowych, napisałem, pamiętam do dziś, będąc na feriach u babci w Pucku w języku Pascal. Wyświetlał on użytkownikowi w konsoli dwa pytania:
1. Jak się nazywasz?
2. Czy mnie lubisz?
Teraz w zależności od odpowiedzi na pytanie drugie:
A. Jeśli użytkownik odpowiadał "Tak", odpowiedź brzmiała:
{imię}, miło Cię poznać!
B. Jeśli użytkownik odpowiadał "Nie", komputer odpisywał:
{imię}, coza brzydkie imię! Kto mógł coś takiego wymyślić?
Co wiele świadczy o fantazji 10-letniego w owym czasie Dawida.

21. Skąd zrodził się pomysł na Eltena? (Kat)

Elten był moją odpowiedzią na upadek Klango. Pierwsze lata poświęciłem, by skopiować Klango, a teraz staram się od tej idei Klango uciekać.
Pamiętam, że w owym czasie bardzo mnie drażniła pewna tendencja. Wiele, bardzo wiele osób płakało, jak to źle, że Klango porzucone. Niewiele jednak chciało zrobić coś, cokolwiek więcej. I choć początkowo Elten wyglądał strasznie i jeszcze straszniej działał, myślę, że choć to jedno pozytywne mogę powiedzieć: "udało mi się zrobić coś więcej, niż tylko narzekać". A to zawsze dobry początek.

22. Jakiej muzyki najczęściej słuchasz? (Marcysia)

Oj, dużo tego. Nie mam jednego ulubionego wykonawcy albo utworu, a i chwilowe preferencje mi się dość często zmieniają.
Mało to oryginalne, ale nie lubię Discopolo i podobnych. Nieeee! Nie cierpię także Heavy Metalu czy hip-hopu. Ale pewnie z większości pozostałych gatunków znajdzie się coś, co mi się podoba.
Bardzo lubię piosenki polskich "Czerwonych Gitar", ale też wiele folkowych/ludowych. Chętnie słucham też Enyi, "Celtic Woman" czy innych zespołów. Ostatnio dość często u mnie w głośnikach króluje muzyka celtycka i szkocka.
Dla mnie jednak pierwszy jest tekst. Jeśli nie dostrzegam w nim głębi, piosenka odpada, jakąkolwiek śliczną miałaby melodię. Wyjątkiem są oczywiście utwory instrumentalne.

23. Czy chciałbyś jeszcze bardziej poznać środowisko niewidomków? (gadaczka)

Nie wiem, co znaczy "jeszcze bardziej". Od roku 2016 poznałem naprawdę bardzo dużą część Eltenowiczów, miałem okazję obserwować już jako student lekcje w Laskach i przysłuchiwać się licznym dyskusjom o tym, czym to środowisko jest, a czym nie jest. Jesteśmy różni i, jeśli już coś mam wskazać, są Eltenowicze, których ze względu na sposób pisania, zainteresowania czy poglądy chciałbym zaprosić kiedyś na Powiśle, by się poznać, albo lepiej poznać, w realu, chociażby daszekmdn z lolą (choć lolę raz spotkałem), wiolinistkę, hazel96, balteama (choć też się widzieliśmy). Są też tacy, z którymi chciałbym odnowić kontakt, lwica na miejscu pierwszym.
Ale jakieś poznawanie środowiska jako ogółu? Nie widzę takiej potrzeby.

24. Czy gdy pisałeś o możliwym końcu Eltena to na poważnie dopuszczałeś do siebie taką ewentualność, czy raczej miałeś nadzieję, że ludzi do czegoś to skłoni? (gadaczka)

Ta kwestia pojawiała się kilka razy. Rok 2019 był dla Eltena bardzo ciężki, a na forach mieliśmy więcej jadu, niż czegokolwiek innego. Tak, wtedy kwestia zamknięcia projektu była brana pod uwagę przez ówczesny skład Rady Starszych bardzo poważnie. Rozważaliśmy rezygnację z forów i pozostawienie Eltena jako platformy blogowej.
Także Eltenowi strach błyskał, gdy dochodził koniec roku, a zbiórki były w powijakach. Co by było, gdybyśmy nie zebrali środków na dalszy rozwój? Prawdopodobnie Elten miałby przynajmniej kilka miesięcy urlopu.

25. Jeżeli spotykasz się z kimś w czasie wolnym to są to zazwyczaj niewidomi, czy widzący? (gadaczka)

Mówimy o spotkaniu typu "na kawę"? To zależy od miejsca. W Warszawie niewidomi, na Pomorzu zwykle widzący. Ale bilans jednak przechyla się na stronę widzących.

Wielkie dzięki za zadane pytania! Jak pisałem, jest 11 takich, na które z różnych przyczyn nie odpowiedziałem. W przynajmniej trzech przypadkach planuję szersze wpisy. Jeśli jednak jeszcze coś wam się po głowie kołacze albo chcecie o coś dopytać, zapraszam. Jak znowu się zbierze pula, na pewno zrobię turę drugą.
O, widzicie! Nie zasnąłem!

A więc życząc wszystkim dobrej nocy,
Dawid Pieper

Drogi „hakierze”

Drogi hakierze. Jestem pewien, że czytasz tego bloga, a nawet jeśli nie, pewnie prędzej czy później ktoś wskaże Ci ten wpis. Wiem, że pewnie pogardzasz dorabianiem etyki do Eltena, a więc o żadnej etyce nie będzie. Chciałbym jednak Tobie i całej reszcie użytkowników przekazać do przemyślenia trzy myśli i na tym temat zamknę.

1. Pewnie zabawne Ci się wydało, że ominięcie funkcji premium jest tak proste. Cóż, jest tak proste, bo ważniejsze były nowości wersji 2.4, niż dodawanie zabezpieczeń.
Były konferencje głosowe, były blogi, zmiany w interfejsie… Dużo tego było. Uznałem więc, że więcej dobrego przyniesie na przykład dzwonienie, niż zabezpieczanie się przed crackami.
Wczoraj przez kilka wieczornych godzin, a dzisiaj od świtu pracuję nad doszczelnieniem serwera w tym wypadku tak, by nie dało się korzystać z funkcji premium, a weryfikacja tego odbywała się na serwerze. Ilość pracy, którą w to włożę, z pewnością dużo lepiej byłaby poświęcona na poprawianie błędów albo aplikację mobilną, cokolwiek innego.

2. W sumie, drogi Hakierze, strzelasz sobie w stopę. I ja wiem, że do większości Eltenowiczów ten argument nie dociera, ale jeśli nie będzie wpłat, nie będzie Eltena.
Możesz mówić, że nie potrzebujesz tego programu, że jest głupi. Ale jednak jest przecież jakaś przyczyna, dla której tu jesteś, dla której go crackujesz.
Jakkolwiek duża jest przyczyna takiego postępowania, jednak nie odinstalowałeś go. A więc choć trochę Ci zależy, nawet gdy sam nie chcesz tego przyznać. Może strata wielka nie będzie, ale na pewno będzie jakaś.

3. Drwiłeś w wiadomości, którą wysłałeś, że "nie jest to sprzedaż, a więc nie jest to kradzież". I w tej sytuacji powyższy fakt powinien Ciebie cieszyć jak mało co.
Dlaczego? Czy zastanowiłeś się, jak łatwo namierzyć tego cracka? Wystarczyłoby jedno zerknięcie do logów: kto pobierał tematy dźwiękowe, kto oznaczał wątki albo dodawał fora do śledzonych, nie posiadając funkcji premium. Jedna byłaby z tego rzecz dobra, pewnie dość szybko uzbieralibyśmy pieniądze na Eltena.
Czy wiesz, że za posiadanie nielegalnego oprogramowania grozi do trzech lat więzienia, a na rzecz poszkodowanego do 3-krotności opłaty za oprogramowanie?
W tym wypadku wyświadczyłbyś wielu, często nieświadomym użytkownikom wilczą wręcz przysługę.

Z pozdrowieniami,
Dawid Pieper

Hymn Eltenowiczów

Kiedyś na forum trwała żywa dyskusja o tym, jak powinien brzmieć hymn Eltenowiczów. Dziś jednak pomyślałem sobie, zainspirowany Radiem Plus, które puściło inną piosenkę tego Pana, że w sumie taki hymn już mamy. I to hymn, można powiedzieć, uniwersalny.
I nie chodzi mi tylko o to, że to doskonały hymn XXI wieku, ale nawet w kontekście Eltena, zobaczcie, pasuje do twórcy, użytkowników, moderacji, klienta samego w sobie, serwera, a prawdopodobnie i kompilatora. 🙂

Póki czajniczek szumi…

Dzień dobry!
Wrócił Elten, mogę wrócić do blogowania i ja.
Pozdrawiam z (już nie tak jak za dnia, ale wciąż) słonecznej stolicy. Za oknem pięknie gra dzwon Biblioteki Uniwersyteckiej, w kuchni szumi sobie czajnik, ja zaś zastanawiam się, jak tu ubrać w słowa kilka refleksji o tym blogu – najlepiej w sposób, który nie skończy się dla mnie dekapitacją.
Zastanawiam się mianowicie, co z tym wszystkim zrobić. Nie, spokojnie, to nie będzie kolejny zawieszony blog, ja zbytnio kocham pisać, opowiadać, jak również ewentualnie pisać i opowiadać.
Nawet w okresie tej przerwy pisałem, a oczywiście. Pokażę wam te wpisy, ale w swoim czasie, bo jak wszystko na raz poleci, to nikomu nie będzie się chciało czytać.
Zastanawiam się jednak, czym jest, powinien być ten blog.

Jest tu wszystko, od wpisów z codzienności, przez wywody naukowe, teksty głupawko-podobne, poważniejsze refleksje, bardzo poważne refleksje, covery… Słowem, bałagan totalny, absolutny i bezmierny.
Bo jak połączyć teksty o historii języka angielskiego z wywodami o rozpędzaniu kulek do prędkości światła, budowie rakiet, spóźniających się pociągach, badaniami ciepłości ścian na Powiślu i wierszykami pisanymi w trakcie wykładów?
Jakiś czas temu utworzyłem Szarą Przystań, by tam zamieszczać swą twórczość, ale przecież nie poskąpię jej tu – na Eltenie, gdzie się zrodziła.
Mógłbym pisać o fizyce kwantowej na łamach jakiegoś czasopisma, ale przecież to wam pragnę o niej opowiadać.
Owszem, mógłbym pewnie covery pokazywać na Youtubie, ale więcej radości sprawia mi dzielenie się nimi z wami.
A codzienność? To chyba jedyna rzecz, która tu być po prostu musi.

Siedziałem ja więc tak i się głowiłem, i uznałem… że to wszystko może zostać, ale w jakimś sensownym porządku. Obecnie, jak wspomniałem, jest tu chaos, którego nawet ZUS by się nie powstydził.
No więc, po pierwsze, troszkę rzeczy wyleci, tych mniej ważnych, tych chwilowych. Inne się połączą w jedno, bo są takie wpisy, które do połączenia się nadają.
Blog przejdzie drobne trzęsienie kategorii. To wszystko po kolei, bo priorytetem jest Elten, ale mam zamiar i tu trochę poogarniać.
Dlatego, nie zdziwcie się, jak tu zaraz będzie cośkolwiek inaczej.

Z pozdrowieniami, bo czajnik już czeka na zalanie,
Dawid

Do zobaczenia, no i kilka wyjaśnień

Drodzy czytelnicy tego bloga.
Chciałem wam bardzo podziękować za to, że tyle czasu chciało wam się czytać ten bełkot pseudoliteracki, jaki tu powstawał.
Jak pewnie już wiecie, projekt Elten jest zawieszany. Wypadałoby się więc z wami pożegnać, przynajmniej na czas zawieszenia. Obiecuję, że gdy Elten powróci, przywita was tu coś nowego, a przynajmniej dwie nowe rzeczy, które są na ukończeniu.
Ale, skoro jest to mój osobisty blog, ten jeden raz napiszę osobiście o pracach nad projektem.

Powiem wam, że pisząc dzisiejszą wiadomość, miałem łzy w oczach, ale to chyba jedyna opcja była.
Popełnialiśmy jako administracja wiele, bardzo wiele błędów. Ale wszyscy działaliśmy wyłącznie w dobrej wierze, z własnej, nieprzymuszonej woli.
Nie dostaliśmy za ten projekt ni złotówki, a naszą największą nagrodą były wyzwiska, obelgi i pomówienia.
Wybaczcie pisanie tak w prost, ale dziś chyba już miarka się przebrała. Pół biedy ja, ale… Połowa moderacji jest na skraju załamania, druga połowa skraj ten przekroczyła.
Trzeba tu wiele upożądkować, trzeba także wiele na nowo przemyśleć, stąd taka, nie inna decyzja.
Pozbieramy siły, odbudujemy tarcze antyspamerskie i… będzie dobrze, bo musi być. 🙂

Tym czasem życzę wam wszystkim dobrej nocy i…
Do zobaczenia!