Wiosna

Mam wrażenie, że świat lubi nas czasem zaskoczyć.
Jeszcze tydzień temu zdawałoby się, że zima utrzyma się przynajmniej kilka dni, dziś?
To prawda, na drogach topnieją wciąż u nas całe zaspy śnieżne i pewno jeszcze kilka dni to potrwa, ale wiosnę już czuć w powietrzu.
Powiedziałbym, w sam czas, za osiem dni astronomicznie zacznie się ta pora roku, bo w tym roku będzie miało to miejsce 20 marca, a nie 21, jak mówi kalendarz.
W drodze do szkoły rano słyszałem dziś chór bogatek, a ponoć na półwyspie Helskim odezwały się pierwiosnki.
Czem prędzej mam zamiar namówić rodzinę na wypad tam, bo głos tych ptaków uwielbiam, tym czasem zaś z tej okazji postanowiłem się z wami podzielić kolejnym dziełem wątpliwej jakości.
Marną epikę zastąpimy tym marniejszą liryką. 🙂
Wiersz o niezwykle oryginalnym tytule "Wiosna".
Zapraszam do lektury i, jeśli komukolwiek będzie stawało sił, komentowania.

Wiosenna Nadzieja

Wśród szumu fal i krzyków mew
na morskiej stojąc kei,
zapytaj wody, z jakich ziem
przypłynął statek nadziei.

Choć nie usłyszysz żadnych słów,
posłuchaj cichego śpiewu łabędzi;
i choć nie dojrzysz zamorskich wzgórz
wśród piany mieniącej się bieli;
tam, dokąd wzrok nie sięga
i cichną historii tej słowa,
za horyzontem czeka nadzieja,
którą przynosi dziś wiosna.

 

Wśród szeptu drzew i ptaków śpiewu,
słowika spytaj o melodię;
czy przyniósł ją z za mórz siedmiu,
skąd wiatr zawiewa tęsknotę.

Choć słowa jednego tobie nie daruje,
spójrz na kwiatów kwitnących zielenie,
na baldachim gałęzi, na których strunie
wiatr gra swą odwieczną piosenkę.
A tam, dokąd wzrok nie sięga
i milknie tej pieśni melodia,
z dalekich krajów przybywa nadzieja
którą przynosi nam wiosna.

 

I wreszcie kędy tylko wiatr
skały sam jeden oplata,
na górskim szczycie wysokim stań
i spytaj o wieści ze świata.

A w jego szepcie usłyszysz słowa,
nowiny, które przynosi:
że dzisiaj widziano, jak przyszła wiosna,
by w sercach ludzkich zagościć.