Wiersz ten powstał pod wpływem inspiracji utworem Enyi „Astra et Luna”, którego można posłuchać na przykład na Spotify.

Zdecydowana większość mojej twórczości powstaje wieczorami lub nocami, wtedy najwięcej pomysłów się rodzi, ten jest wyjątkiem, gdyż – jak można się domyślić – napisany został wczesnym rankiem.

Zorza

Na nocnym niebie, wśród cieni świata,
w czystym błękicie bez chmur,
usłyszeć można, jak grana pieśń dawna
niesiona przez wiatr pośród pól.

Niesiona nad morzem w falistym błękicie,
nad Ziemią, gdy nadchodzi zmierzch;
nad światem płynąca w niemym zachwycie,
wśród fal, w których skrywa się dzień;

a wśród świateł na niebie, gdzie ciemności świata
ustępują pięknu z za mórz,
rozbłyska promyczkiem pierwsza błękitna gwiazda,
czekając, by dzień powitać wśród zórz.

Wśród świateł płynących z bliska i z daleka,
płynących, by ujrzeć nasz dom,
zastygłych pod błękitem nocnego nieba,
ujrzyj obraz świata – podnieś swój wzrok.

Niech ten statek, co płynie po niebie,
wskaże ci piękno, co leży wśród pól,
pokaże ci błękitną nadzieję,
co budzi się rankiem wśród zórz.

Jedna uwaga do wpisu “Zorza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *