Ticket #18891

Katarzyna umarła w marcu. Zgasła we śnie, w swoim łóżku, co dla załogi pokładowej tanich linii lotniczych jest luksusem porównywalnym ze znalezieniem darmowej kanapki w służbowej kuchni. Nie zginęła w katastrofie. Nie udusiła się oparami z odgrzewanej w mikrofali lasagne (choć kilka razy było blisko. Nie została stratowana przez pasażerów Dowiedz się więcej

Zapowiedź

Z pisaniem jest taka ciekawa sprawa. Kiedy piszemy coś do szuflady, o ile mamy wenę, to nie mamy żadnych oczekiwań. Plik sobie istnieje w folderze /Users/dawid/Documents/twórczość/2025 i nikomu to nie przeszkadza. Ale kiedy ten sam plik umieszczamy na forum literackim, wysyłamy znajomym albo wrzucamy na bloga, nagle zaczynamy liczyć na Dowiedz się więcej

Wspomnienie

Kiedy usłyszała, że do szkoły ma trafić niewidomy uczeń, jak sama przyznała, modliła sie tylko, żeby nie trafił się jej. Ale los bywa przewrotny i tak, właśnie jego klasę dostała. W dodatku uczeń nie tylko wybrał profil mat-fiz, ale okazał się naprawdę planować zdawanie matury z matematyki na poziomie rozszerzonym. Dowiedz się więcej

EltenLink