Ticket #18891

Katarzyna umarła w marcu. Zgasła we śnie, w swoim łóżku, co dla załogi pokładowej tanich linii lotniczych jest luksusem porównywalnym ze znalezieniem darmowej kanapki w służbowej kuchni. Nie zginęła w katastrofie. Nie udusiła się oparami z odgrzewanej w mikrofali lasagne (choć kilka razy było blisko. Nie została stratowana przez pasażerów Dowiedz się więcej

Świeczka

– Przechodził tędy czasem, ciemnymi nocami. – Odgarnęła kosmyk zabłąkanych, siwych włosów. – Zawsze wydawał się być w wielkim biegu; ze ślepą latarnią w ręce. To była zawsze ta sama latarnia. A kiedy przestał się pojawiać pomyślałam, że to był też ten sam bieg. – Czegoś szukał? – Może szukał, Dowiedz się więcej

Odór Dras-Leony – fanfik Dziedzictwo, choć nie ma to większego znaczenia

Choć w pewien przerażający sposób ten tekst może nawiązywać do tragedii rozgrywającej się za naszą wschodnią granicą, nie został nią zainspirowany. Pomysł mam od przynajmniej trzech lat, ale nigdy nie mogłem się zebrać, by go napisać. Miałem różne wizje: wyobrażałem sobie, że ujmę wydarzenia w formie pamiętnika albo podzielę na Dowiedz się więcej